Smalec z grzybami

Po prostu petarda ! nie lubię tego słowa, ale jeśli chodzi o ten smalec to tak, tak, tak użyję go ;) Pyszny, aromatyczny z wyczuwalnym smakiem grzybów i słodyczą jabłka. Do tego pajda chleba. No, rewelacja. Taki smalec możecie wykorzystać np. jako omastę do ziemniaków.


300g słoniny
130g świeżych grzybów leśnych / u mnie podgrzybki, zajączki /
pół cebuli
pół jabłka
gałązka rozmarynu
sól
pieprz
Słoninę kroimy w kostkę, jabłko razem ze skórką również w kostkę. Grzyby oczyszczamy i tniemy na plasterki. Cebulę w piórka. Z rozmarynu zdejmujemy listki.

Do garnka wkładamy słoninę i na średnim ogniu topimy około 10/15 minut, po tym czasie zmniejszamy ogień, dodajemy grzyby, rozmaryn, cebulę i jabłko. Posypujemy solą i pieprzem. Nie mieszamy. I w takiej postaci zostawiamy do całkowitego wytopienia słoninki. Jeżeli lubicie skwarki, to podglądajcie czy ten stopień wytopienia Wam odpowiada. Pod koniec mieszamy i zostawiamy na małym ogniu do połączenia składników. Przekładamy do słoiczka lub glinianej miseczki. Odstawiamy do wystudzenia, a potem do lodówki. Palce lizać.

Duszone grzyby z ziemniakami

To danie nigdy mi się nie znudzi, zawsze powtarzam, że proste dania są najlepsze, najsmaczniejsze. Zapraszam Was dzisiaj na duszone grzyby podane na ziemniakach. Pyszności.


500g świeżych grzybów / u mnie zajączki /
2 gałązki tymianku
2 cebule
2 łyżki masła
ziemniaki
sól
pieprz
Grzyby oczyszczamy, w razie potrzeby płuczemy. Kroimy w plasterki. Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na maśle. Następnie dodajemy grzyby, przykrywamy pokrywką i dusimy przez 10 minut. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę, dodajemy świeżo mielony pieprz, listki tymianku, mieszamy. Dusimy przez 15/20 minut na małym ogniu. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem. Ziemniaki gotujemy, następnie odparowujemy i tłuczemy. Na talerzach rozkładamy warstwę ziemniaków na grubość 1,5 cm, wyrównujemy powierzchnię, a na wierzch wykładamy uduszone grzyby. Gotowe. Uwierzcie mi, to jest przepyszne.

Zupa grzybowa ze świeżych grzybów

Wpadałam dzisiaj do lasu na chwilę, tylko po to, żeby nazbierać trochę grzybów na dzisiejszy obiad. Do koszyka wpadły podgrzybki, zajączki i całkiem sporo maślaków. Postanowiłam zrobić zupę grzybową. O mamo ! Wyszło przepysznie. Zachęcam Was do korzystania z wysypu grzybów, szczerze to nie pamiętam, żeby w ostatnich latach było ich tak dużo. No i koniecznie wypróbujcie mój przepis ;)

1,5 litra bulionu/wywaru/rosołu
500g świeżych grzybów leśnych / u mnie podgrzybki, zajączki, maślaki /
2 gałązki tymianku
odrobina rozmarynu
sól
pieprz
3 ziemniaki / obrane i pokrojone w średnią kostkę
makaron fusilli
śmietana  18% / opcjonalnie /

Grzyby oczyszczamy, ewentualnie myjemy. Kroimy w plasterki. Bulion/wywar podgrzewamy i do wrzącego dodajemy przygotowane grzyby, tymianek i rozmaryn. Zmniejszamy ogień i gotujemy około 20 minut. Po tym czasie dodajemy przygotowane ziemniaki i ponownie gotujemy tym razem do miękkości kartofli. Próbujemy, doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z makaronem i śmietaną. Szybko, prosto, wyśmienicie.

Podgrzybki marynowane na słodko

Mamy wysyp grzybów ! Nie trzeba jechać na mazury czy w góry, żeby delektować się ich smakiem. Mam to szczęście, że mieszkam w okolicy lasów i małych zagajników.  Codziennie, po odwiezieniu młodego do przedszkola, lecę do lasu po nowe zapasy ;) Suszę, duszę, marynuję i mrożę, wszystko po to, żeby móc raczyć się przez całą zimę. Dzisiaj mam dla Was marynowane podgrzybki, zalewa jest bardziej słodka niż kwaśna, jak dla nas rewelacja. Gdybyście jednak chcieli ostrzejszą to zwiększcie ilość octu, a zmniejszcie ilość cukru.

około 800g podgrzybków
1 marchewka
1 cebula
6 ziaren ziela angielskiego
10 ziaren pieprzu czarnego
1 łyżeczka gorczycy
1/2 łyżeczki soli
1/2 szkl. cukru
1/2 szkl. octu 10%
3 szkl. wody
Grzyby oczyszczamy, najlepiej za pomocą pędzla. Obgotowujemy, ja wrzucam na wrzącą lekko osoloną wodę. Gotuje około 10/15 minut. Odcedzam. W oddzielnym garnku robię zalewę. Do garnka wsypuje cukier, sól, przyprawy, cebulę pokrojoną w piórka i marchewkę pociętą w plastry. Zalewam wodą i doprowadzam do wrzenia. Zmniejszam gaz, gotuje 10 minut, dodaje grzyby i gotuje kolejne 10 minut. Następnie wlewam ocet, ponownie doprowadzam do wrzenia i gotuje 5 jeszcze minut. Przekładam do czystych wyparzonych słoików, zakręcam, odwracam do góry dnem. Ja nie pasteryzuje, ale jeżeli chcecie to około 20 minut. Gotowe.

Podgrzybkowe pęczotto

Uwielbiam kaszę i grzyby, w szczególności grzyby. Mogę je dodawać do każdej potrawy. Dzisiaj połączyłam podgrzybki z pęczakiem. Wyszło bardzo bardzo pysznie. Zjadłam wszystko !


100g pęczaku
200g podgrzybków / użyłam mrożonych /
1 cebula
1 ząbek czosnku
1/4 pęczka natki
0,5 litra bulionu grzybowego / zrobiłam z kostki /
1 łyżka masła
Cebulę kroimy w kosteczkę, grzyby w paski, czosnek siekamy. Przygotowany bulion, cały czas podgrzewamy na malutkim ogniu. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i dodajemy cebulę. Szklimy. Jak cebula jest gotowa dodajemy grzyby delikatnie podsmażamy, następnie posiekany czosnek i wsypujemy kaszę. Całość mieszamy i smażymy około 2 minut.

Przykręcamy ogień na minimum i dolewmy chochelkę gorącego bulionu. Mieszamy, czekamy aż pęczak pochłonie cały płyn. Następnie dolewamy kolejną porcję bulionu. Czynność powtarzamy do momemtu aż pęczak będzie miękki. Pod koniec dodajemy posiekaną natkę i łyżkę masła. Dla mnie niebo w gębie. Polecam