Podgrzybki w oliwie

Kuchnia przetestowała włoski sposób na przechowywanie grzybów. Obgotowane i osuszone grzyby zalewamy gorącą, ale nie wrzącą oliwą, dorzucamy kilka listków rozmarynu i już. Słoiki zamykają się same, nie trzeba ich pasteryzować. Jak wyszło ? Smacznie, ale jednak zostanę przy marynowanych tradycyjnie ;)

podgrzybki lub borowiki
oliwa z oliwek / w zależności od ilości grzybów /
sól
1/2 łyżeczki cukru
500 ml wody
2 łyżki octu z białego wina
kilka ziaren pieprzu
kilka listków rozmarynu
1 ząbek czosneku
Do gotującej wody dodajemy sól i odrobinę cukru oraz ocet. Zmniejszamy ogień i gotujemy około 5 minut, następnie dodajemy oczyszczone grzyby. Gotujemy 10/15 minut. Grzyby wyjmujemy i osuszamy. Na dno wyparzonych słoików wsypujemy niewielką ilość soli, układamy osuszone grzyby, dodajemy listki rozmarynu, ziarna pieprzu, możemy dodać kawałek czosnku.
Oliwę bardzo mocno podgrzewamy, ale nie gotujemy. Zalewamy grzyby i zamykamy słoiki. Gotowe.

Pałki z kurczaka w miodowo – musztardowej marynacie

To kolejna propozycja obiadu, który robi się sam. Dodatki wybieramy sami, ziemniaki, ryż lub po prostu pajda chleba. Takie pieczone pałki to nie tylko obiad, ale również super przekąska na zimno. Osobiście uwielbiam, pieczony kurczak podjadany na zimno zawsze kojarzy mi się z wakacjami. Mama zawsze piekła przed wyjazdem na mazury, ale nie tak ja teraz, tylko na rożnie, to był nasz pierwszy posiłek na polanie. Tak, tak na polanie, pośrodku lasu, no prawie, bo z jednej strony było jezioro. Eh, no i się rozmarzyłam.

12 pałek / podudzia / z kurczaka
marynata
1 łyżka czubrycy zielonej
2 łyżki musztardy Dijon
2 łyżki miodu
3 łyżki octu z białego wina / możecie użyć soku z cytryny /
Wszystkie składniki marynaty mieszamy tworząc emulsję.
Mięso myjemy, osuszamy i nacieramy przygotowaną marynatą, odstawiamy na kilka godzin, najlepiej całą noc. Piekarnik nastawiamy na 200 stopni. Wstawiamy podudzia, pieczemy 40 minut pod przykryciem / możecie przykryć folią aluminiową, matową stroną na zewnątrz / potem folię zdejmujemy i jeszcze chwilę / około 20 minut / pieczemy, żeby mięso się zarumieniło. Gotowe.

Surówka z kalarepy i marchewki

W końcu są, pyszne, soczyste, chrupiące a do tego bardzo zdrowe kalarepki. Kalarepa to warzywo z rodziny kapustnych, bogate w minerały i witaminy, posiada właściwości grzybo- i bakteriobójcze. Najlepsza cienko pokrojona, pycha !


1 kalarepa
1 marchew
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka octu jabłkowego
1 łyżka octu z białego wina
1 łyżeczka cukru
sól
pieprz
W kubeczku łączymy, oliwę z octami, dodajemy cukier i doprawiamy solą i pieprzem. Kalarepę i marchew, obieramy, następnie ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy przygotowaną emulsję, mieszamy i odstawiamy na 15 minut. Gotowe. Proste ? pewnie, że tak, a jakie smaczne i zdrowe.

Pieczone pałki z kurczaka w miodowej marynacie

Ale pycha ! Co ja się tu będę rozgadywać. Pyszne, aromatyczne mięso, z delikatną tymiankową nutą. A to wszystko za sprawą extra marynaty.

12 pałek z kurczaka / podudzia /

marynata
4 łyżki oleju z orzechów włoskich
2 łyżki oliwy z oliwek
3 łyżki octu z białego wina
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżki miodu
1 łyżka tymianku
sól
pieprz
szczypta ostrej papryki
Powyższe składniki łączymy ze sobą i mieszamy do momentu uzyskania jednolitej emulsji.
Podudzia oczyszczamy, myjemy, następnie osuszamy. Wkładamy do pojemnika i zalewamy przygotowaną marynatą. Wkładamy do lodówki na 24 godziny, od czasu do czasu przekładamy pałki, żeby równomiernie się zamarynowały. Tak przygotowane mięso pieczemy w piekarniku w temperaturze 200 stopni przez 60 minut. Podajemy z czym chcemy. U nas to smażone pieczarki i podduszone szparagi. Było pysznie.

Śledzie z cebulą i żurawiną

Mam dzisiaj dla Was super śledzie. Tym razem skorzystałam z przepisu Local Foodie.  Szybko sprawdziłam czy mam resztę składników. I do dzieła. Nie wiem co te śledzie w sobie mają, ale są przepyszne. Połączenie żurawiny i śledzia to strzał w dziesiątkę.


3 solone płaty śledziowe
1 duża cebula
3 łyżki octu z białego wina
sok z 1/2 cytryny
3 łyżki żurawiny
olej lniany
Śledzie myjemy i moczymy około 60 minut w wodzie. Cebulę kroimy w talarki i zalewamy octem i sokiem z cytryny. Odstawiamy na około 120 minut, co jakiś czas mieszając. Śledzia osuszamy i kroimy w odcinki na szerokość widelca. Układamy w płaskim naczyniu. Następnie rozkładamy cebulę i posypujemy sparzoną żurawiną i dodajemy pozostały ocet z sokiem. Na końcu zalewamy olejem do przykrycia. Wkładamy do lodówki na 10 godzin. A rano świeży chleb i się delektujemy ;)