Kokosanki

Pyszne, chrupiące, a jednocześnie mięciutkie. Karolina z Local Foodie napisała jak z cukierni, kochana, one są zdecydowanie lepsze ! Koniecznie zróbcie swoje, własne kokosanki. Cudownego dnia Wam życzę :)


2 jajka / rozdzielone /
140 g cukru pudru
220 g wiórków kokosowych
Białka ubijamy na sztywno, następnie dodajemy po łyżce cukru i miksujemy do połączenia. Po dosypaniu całego cukru dodajemy po jednym żółtku i ponownie miksujemy do połączenia. Na koniec dodajemy wiórki, które należy bardzo delikatnie połączyć z masą białkową. Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni, dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia. Za pomocą łyżeczki nakładamy porcje ciasteczek, nie ugniatamy, tylko lekko zsuwamy za pomocą drugiej łyżeczki. Pamiętajcie o zachowaniu odstępów pomiędzy porcjami. Pieczemy około 15 minut. I już. Smacznego.

Kruche z truskawkami i gałką muszkatołową

Truskawki, truskawki, za chwilę będzie po. Część zamknięta w słoikach, część w zamrażalniku. Końcówka została akurat do ciasta. I tak powstała pyszna krucha sakiewka z truskawkami w sam raz do sobotniej kawki.

250 g mąki pszennej
100 g cukru pudru
150 g masła
125 ml zimnej wody
odrobina soli
500 g truskawek
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
jajko do posmarowania
Mąkę przesiewamy, dodajemy rozkruszone zimne masło, sól i 30 g cukru pudru. Wszystko rozcieramy palcami, dolewamy zimną wodę i zagniatamy miękkie ciasto, które wkładamy do lodówki na godzinę. Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia, na papierze rozwałkowujemy ciasto w kształcie koła, na które wykładamy pokrojone truskawki w ilości 300 g. Truskawki układamy, zostawiając 3 cm od brzegu ciasta. Następnie zaczynamy składać brzeg, tworząc falbankę. Jajko roztrzepujemy, dodajemy odrobinę wody i smarujemy ciasto.

Posypujemy pozostałym cukrem i gałką muszkatołową. Wkładamy do nagrzanego piekarnika 200 stopni i pieczemy około 30 minut, do zrumienienia brzegów. Dekorujemy pozostałymi truskawkami. Było pysznie :)

Przepis podpatrzony w magazynie Kuchnia

Leśny mech

Leśny mech, ciasto dla tych co kochają szpinak. Ja uwielbiam ale do tej pory tylko na ostro, a tu taka niespodzianka.

450g mrożonego szpinaku lub 250g świeżego
1 szkl. cukru
3/4 szkl. oleju
4 jajka
2 szkl.mąki tortowej
1/2 szkl.mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
owoce sezonowe do ozdoby
Szpinak rozmrażamy i odciskamy. Obie mąki mieszamy z proszkiem i sodą, następnie przesiewamy. Jaja miksujemy z cukrem powoli wlewając olej, porcjami dodajemy mąkę. Do przygotowanej masy dodajemy szpinak i mieszamy łyżką do równomiernego rozprowadzenia. Ciasto przekładamy do tortownicy 25cm, wyłożonej papierem do pieczenia / tylko dno /. Pieczemy do suchego patyczka / około 65 minut / w 170 stopniach w nagrzanym piekarniku. Poziom średni w opcji góra/dół.
Masa
500 g serka mascarpone
100 g śmietany 30%
4 łyżki cukru pudru szklanki
sok z całej cyrtyny

Do miski wkładamy serek, dodajemy cukier puder, ubijamy na gładką masę, następnie powoli dolewamy śmietanę i sok z cytryny. Miksujemy do uzyskania puszystej masy.
Z ostudzonego ciasta ścianmy 1/4 i rozkruszamy w palcach. Pozostały blat smarujemy kremową masą i psypujemy okruszkami z ciasta. Na wierzchu układmy owoce.