Zawijane sznycle z indyka

Dzisiaj danie, które z powodzeniem możecie przygotować na świąteczny stół. Roladki ze sznycli z indyka z lekką figową nutą, to coś, co bardzo nam zasmakowało. Polecam.


6 szt. sznycli z indyka
6 szt. słupków ogórki kiszonych
6 szt. słupków boczku wędzonego
6 szt. słupków szalotki
6 łyżeczek musztardy figowej
sól
pieprz
1 duża cebula
6 brązowych pieczarek
Sznycle myjemy, osuszamy, rozbijamy. Każdy z kawałków oprószamy pieprzem i solą. Każdy smarujemy 1 łyżeczką musztardy, z jednego brzegu układamy słupek boczku, ogórka, szalotki. Zwijamy roladę, zapinamy szpilką lub wykałaczką. Smażymy na złoty kolor i przekładamy do garnka. Na patelni po smażeniu, szklimy cebulę pokrojoną w grubą kostkę, dorzucamy pieczarki pokrojone w grube plastry. Chwilę smażymy i dokładamy do mięsa. Podlewamy wodą do przykrycia i dusimy na małym ogniu do miękkości mięsa. Na koniec możemy sos zagęścić mąką.

Ziołowo – pomarańczowy kurczak

Pyszny, z wierzchu chrupiący, w środku soczysty. Kurczak faszerowany pomarańczami, pieczony w piekarniku poleca się na obiad i to nie tylko od święta.


1 kurczak / najlepiej taki 1,5kg /
tymianek
majeranek
sól
pieprz
2 pomarańcze
1 jabłko
Kurczaka myjemy, nacieramy solą i oprószamy pieprzem / również w środku/ Środek kurczaka posypujemy tymiankiem. Pomarańcze obieramy, dzielimy na połówki, ćwiartki i upychamy w środku kurczaka, spinamy wykałaczką. Wierzch posypujemy majerankiem. Tak przygotowanego kurczaka wkładamy do lodówki na 2,3 godziny. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni, wkładamy kuraka i pieczemy 90 minut, od czasu do czasu polewamy wytopnionym tłuszczem. Na 20 minut przed końcem pieczenia, wyjmujemy kurczaka i zlewamy wytopiony tłuszcz. Jabłko myjemy, przecinamy na ćwiartki i układamy w wolnych miejscach obok kurczaka, skórką do góry. Wkładamy z powrotem do piekarnika. Po upływie czasu, wyłączamy piekarnik i jeszcze przez 10 minut zostawiamy go w środku. Smacznego


Makowa drożdżówka

Zostało mi trochę masy makowej, coś trzeba było z nią zrobić. I tak powstała makowa drożdżówka. Jest przepyszna, a co najważniejsze długo zachowuje świeżość. Taką samą zrobię na święta.


300g mąki pszennej
50g drobnego cukru
15g świeżych drożdży
1 łyżka roztopionego masła
2 małe jajka lub 1 duże
65ml ciepłego mleka
1 łyżka siekanych orzechów włoskich
Masa makowa
200g maku mielonego
125ml mleka
2 łyżki masła
4 łyżki miodu
olejek migdałowy
3 łyżki siekanej skórki pomarańczowej
3 łyżki rodzynek
3 łyżki siekanych orzechów włoskich
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Mleko doprowadzamy do wrzenia, dodajemy mak. Cały czas mieszając, dodajemy masło, miód i olejek. Następnie bakalie i mąkę ziemniaczaną. Całość podgrzewamy około 5 minut.

W części mleka rozpuszczamy drożdże i dodajemy łyżeczkę cukru. Przykrywamy i odstawiamy do czasu, kiedy drożdże zaczną pracować. Do miski wsypujemy przesianą mąkę, dodajemy cukier, jajka, masło oraz gotowy zaczyn. Całość zagniatamy na miękkie elastyczne ciasto. Przykrywamy i odstawiamy na 90 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto dzielimy na 5 części, każdą rozwałkowujemy na placek o szerokości 15 cm i długości około 20 cm. Na placku rozsmarowujemy masę makową i zwijamy roladkę. Roladkę przecinamy w połowie. Układamy w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Przecięta część dotyka obręczy tortownicy. I tak do wyczerpania ciasta. Przykrywamy tortownicę i odstawiamy do ponownego wzrostu do czasu nagrzania piekarnika. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, wstawiamy tortownicę i pieczemy 35 minut. Na koniec polewamy lukrem i posiekanymi orzechami włoskimi.

Śledzie z cebulą i żurawiną

Mam dzisiaj dla Was super śledzie. Tym razem skorzystałam z przepisu Local Foodie.  Szybko sprawdziłam czy mam resztę składników. I do dzieła. Nie wiem co te śledzie w sobie mają, ale są przepyszne. Połączenie żurawiny i śledzia to strzał w dziesiątkę.


3 solone płaty śledziowe
1 duża cebula
3 łyżki octu z białego wina
sok z 1/2 cytryny
3 łyżki żurawiny
olej lniany
Śledzie myjemy i moczymy około 60 minut w wodzie. Cebulę kroimy w talarki i zalewamy octem i sokiem z cytryny. Odstawiamy na około 120 minut, co jakiś czas mieszając. Śledzia osuszamy i kroimy w odcinki na szerokość widelca. Układamy w płaskim naczyniu. Następnie rozkładamy cebulę i posypujemy sparzoną żurawiną i dodajemy pozostały ocet z sokiem. Na końcu zalewamy olejem do przykrycia. Wkładamy do lodówki na 10 godzin. A rano świeży chleb i się delektujemy ;)

Kluski z makiem

Co to takiego ? ano staropolska potrawa wigilijna. Mak z bakaliami doprawiony miodem i masłem, połączony z kluskami lub makaronem. W naszym domu bardzo rzadko gości. Sama nie wiem, dlaczego tym bardziej, że bardzo lubimy wszystko, co z makiem. Czas to zmienić.


makaron wedle uznania
200g maku mielonego
125ml mleka
2 łyżki masła
4 łyżki miodu
olejek migdałowy
3 łyżki siekanej skórki pomarańczowej
3 łyżki rodzynek
3 łyżki siekanych orzechów włoskich
Mleko doprowadzamy do wrzenia, dodajemy mak. Cały czas mieszając, dodajemy masło, miód i olejek. Następnie bakalie. Całość podgrzewamy około 5 minut. Makaron gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Łączymy masę makową z makaronem. Proste ? no pewnie.

Sałatka śledziowa

Mam dzisiaj dla Was banalnie prostą sałatkę śledziową. Była tak pyszna, że zamiast odstawić ją do lodówki do przegryzienia smaków, zeżarłam całą, tak tak zeżarłam. Sałatka oprócz tego, że jest śledziowa, w składzie ma marynowane grzybki i korniszony. Wszystko to, co kocham. Pycha.


3 solone płaty śledziowe
1 szkl.wody
1/4 szl.octu
6 korniszonów
10 marynowanych grzybków / małych / u mnie gąski
1 szalotka
pieprz
1 łyżeczka cukru
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka siekanej natki pietruszki
Płaty moczymy w roztworze wodno-octowym przez około 60 minut. Odsączamy i kroimy w kostkę. Szalotkę, grzybki i korniszony również kroimy w drobną kostkę. Dodajemy oliwę z oliwek, pieprz i cukier. Na końcu posypujemy natką pietruszki. Wszystko razem delikatnie mieszamy i odstawiamy na około 60 minut do lodówki. Gotowe.

Makowiec Wioli

Na jednej z facebookowych grup kulinarnych zobaczyłam idealny makowiec. Perfekcyjnie zwinięty i bardzo apetycznie wyglądający. Postanowiłam zrobić. Zrobiłam, prawie taki sam, ale prawie czyni różnicę. Więc nad tym „prawie” trochę popracuje, ponoć ćwiczenia czynią mistrza. Przepis pochodzi z bloga Kulinarna Wiola . Wiola podaje przepis na przygotowanie masy makowej, ja poszłam na łatwiznę i zrobiłam z gotowej. Następnym razem przygotuje własną masę makową.

500g mąki pszennej
50g drożdży
100g rozpuszczonego masła
2 jajka
2 żółtka
3 łyżki cukru
10 łyżek śmietany 30 %
aromat waniliowy
Drożdże rzopuszczamy w śmietanie. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy jajka i żółtka, następnie cukier, letnie masło i rozpuszczone drożdże. Wyrabiamy ciasto do momentu kiedy przestanie się kleić do rąk. Przykrywamy i odstawiamy na 90 minut.
Masa makowa – użyłam gotowej
850g masy makowej
150g masła
2 łyżki mąki ziemniaczanej
W garnku rozpuszczamy masło, dodajemy masę makową i mąkę ziemniaczaną. Cały czas mieszając, podgrzewamy około 20 minut.
Wyrośnięte ciasto drożdżowe, dzielimy na dwie części i każdą z nich rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 0,5cm. Rozkładamy letnią masę makową, z trzech stron pozostawiamy margines około 2 cm. Zwijamy roladę. Boki podwijamy pod spód. Rolady zawijamy / dość luźno i każdą oddzielnie / w papier do pieczenia i przenosimy na blachę. Przykrywamy i odstawimy na 20 minut. Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni, wkładamy makowce, pieczemy 40 minut. Po upieczeniu, odwijamy z papieru i studzimy na kratce. Zimne lukrujemy. Pycha!

Słodko – kwaśne śledzie

Śledzie i miód. Co o tym myślicie ? Czy to da się zjeść ? Tak, jak najbardziej. Mój mąż, który nie lubi śledzi, powiedział, że takiego śledzia to on może jeść. Taka recenzja mi wystarczy. Śledzie są słodko-kwaśne, ale nie za słodkie i nie za kwaśne takie w sam raz. Uwielbiam je i na pewno znajdą się na moim świątecznym stole.

250g płatów śledziowych
1/4 szkl. oleju
2 cebule
1 łyżka miodu
1 łyżka pikantnego keczupu
1/2 łyżka koncentratu pomidorowego
2 ziela angielskie
2 liście laurowe
6 ziaren pieprzu w ziarnach
sól
1 szkl. wody
1/4 szkl. octu
Śledzie myjemy i zalewamy roztworem wody z octem. Odstawiamy na 60 minut. Po tym czasie śledzie wyjmujemy i osuszamy. Kroimy na odcinki 3 cm. Na patelni rozgrzewamy olej i dodajemy cebulę pokrojoną w piórka. Szklimy, następnie dodajemy ziele, liść, pieprz, koncentrat i keczup. Całość mieszamy i lekko podduszamy. Cebula musi być miękka.Na samym końcu dodajemy miód, mieszamy i wyłączamy gaz. Doprawiamy solą i pieprzem. Zostawiamy do ostudzenia. W pojemniku układamy najpierw warstwę cebuli potem śledzie i przykrywamy cebulą. I tak do wyczerpania produktów. Zamykamy pojemnik i wkładamy do lodówki conajmniej na 3 dni. Raz dziennie proponuje delikatnie zamieszać. Gorąco polecam.

Śledzie gajowego

Śledzie ! Kocham, uwielbiam, żyć nie mogę bez śledzi. Zupełnie odwrotnie niż mój mąż, dla niego śledź może nie istnieć. Dzisiaj śledzie gajowego. Pyszne, aromatyczne, bardzo grzybowe.


3 płaty śledziowe
1 cebule
20g suszonych grzybów
1 łyżeczka roztartego majeranku
pieprz
sól
2 łyżki oleju
Roztwór wodno – octowy
1 szkl. wody
1/2 szkl. octu
Grzyby namaczamy na noc. Rano kroimy w paski, wodę z moczenia przecedzamy i doprowadzamy do wrzenia, lekko solimy. Dokładamy grzyby i gotujemy około 10 minut. Płaty śledziowe płuczemy, przekładamy do miski i zalewamy roztworem wodno-octowym. Odstawiamy na około 60 minut. Po tym czasie, wyjmujemy śledzie i kroimy na kawałki o szerokości 3 cm. Cebulę kroimy w krążki, szklimy na patelni. Do zeszklonej cebuli dodajemy odsączone grzyby i majeranek. Całość podlewamy wodą z gotowania. Doprawiamy solą i pieprzem. Smażymy do momentu odparowania płynu. Na koniec dodajemy 2 łyżki oleju, mieszamy. Wyłączmy gaz i studzimy. Pokrojone śledzie przekładamy przygotowaną cebulą z grzybami. Odstawiamy do lodówki do przegryzienia smaków. Tak na około 24 godziny. Pycha.

Sałatka z sardynek, rukoli i suszonych pomidorów

Dzień zaczęliśmy pyszną owsianką a kończymy równie pyszną sałatką. Ponownie w roli głównej sardynka. Szczerze powiem, że zawsze sardynki omijałam szerokim łukiem, aż tu nagle taka niespodzianka ;) Jest bardzo smacznie.

60g rukoli
120g sardynek w oleju
20g suszonych pomidorów
2 jajka ugotowane na twardo
1 łyżeczka tartej pestki z awokado

sos
1 łyżka oliwy z oliwek
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka musztardy ostrej
1/2 łyżeczki miodu
sól/pieprz
Wszystkie składniki na sos dokładnie połączyć, doprawić do smaku.

Do opłukanej rukoli dodajemy sardynki / delikatnie podzielone na mniejsze kawałki /, jajko na twardo – pokrojone na ćwiarki, rozdrobnione suszone pomidory. Na końcu skrapiamy sosem i posypujemy wiórkami z pestki awokado. Gotowe i smacznego :)