Rosti czyli szwajcarskie placki ziemniaczane

Dzisiaj kuchnia ma dla Was extra placki ziemniaczane, bez jajka i mąki, po prostu same ziemniaki. Rosti przygotowuje się z surowych lub gotowanych ziemniaków, w zależności od rejonu. Moje dzisiejsze placki są z ziemniaków surowych i są bardzo chrupiące, można je podać z sosem jogurtowym lub tak jak ja z grzybowym, przygotowanym z dzisiejszego wypadu do lasu. Niebo na talerzu ;)

500g surowych ziemniaków
1 ząbek czosnku
natka pietruszki/szczypiorek
pieprz
olej do smażenia
Ziemniaki obieramy, myjemy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Odstawiamy na parę minut, delikatnie odciskamy. Zlewamy wodę, do pozostałego krochmalu dodajemy odciśnięte ziemniaki, przeciśnięty czosnek,posiekaną natkę i pieprz. Całość mieszamy. Smażymy na rozgrzanym oleju na złoty kolor. Kładziemy łyżką, lekko spłaszczając i nadając formę placka.

sos grzybowy
300/400 g grzybów leśnych / u mnie to podgrzybki, prawdziwki i zielone gąski /
1 cebula
Grzyby oczyszczamy, kroimy na plasterki, gąski troszkę drobniej. Na maśle szklimy cebulkę pokrojoną w kostkę, dodajemy przygotowane grzyby. Przykrywamy pokrywką i dusimy do miękkości, od czasu do czasu mieszamy. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem.

Pasta drobiowo grzybowa

Dzisiaj mam dla Was pyszne smarowidło. Wątróbka drobiowa połączona z duszonymi grzybami. Doprawiona tymiankiem i rozmarynem to po prostu strzał w dziesiątkę. Przepis znalazłam na blogu Aniagotuje.pl troszkę zmodyfikowałam i proszę ;)

500g wątróbki drobiowej
500g świeżych grzybów leśnych / u mnie podgrzybki /
2 łyżki masła
2 cebule
2 gałązki tymianku
1/2 gałązki rozmarynu
sól
pieprz
4 łyżki octu z czerwonego wina
Grzyby oczyszczamy, kroimy w paski, cebulę szatkujemy. W rondelku rozgrzewamy masło i szklimy cebulę, do zeszklonej cebuli dodajemy przygotowane grzyby, tymianek, rozmaryn, następnie dusimy na małym ogniu około 25 minut. Wątróbki oczyszczamy, płuczemy, kroimy na mniejsze kawałki. Całość gotujemy pod przykryciem na małym ogniu około 15 minut. Na koniec doprawiamy solą, pieprzem i octem. Blendujemy do momentu uzyskania kremowej masy. Przekładamy do miseczki słoika, po wystudzeniu możecie zalać rozpuszczonym masłem, wtedy smarowidło lepiej się przechowa. Trzymamy w lodówce około tygodnia. Smacznego

Smalec z grzybami

Po prostu petarda ! nie lubię tego słowa, ale jeśli chodzi o ten smalec to tak, tak, tak użyję go ;) Pyszny, aromatyczny z wyczuwalnym smakiem grzybów i słodyczą jabłka. Do tego pajda chleba. No, rewelacja. Taki smalec możecie wykorzystać np. jako omastę do ziemniaków.


300g słoniny
130g świeżych grzybów leśnych / u mnie podgrzybki, zajączki /
pół cebuli
pół jabłka
gałązka rozmarynu
sól
pieprz
Słoninę kroimy w kostkę, jabłko razem ze skórką również w kostkę. Grzyby oczyszczamy i tniemy na plasterki. Cebulę w piórka. Z rozmarynu zdejmujemy listki.

Do garnka wkładamy słoninę i na średnim ogniu topimy około 10/15 minut, po tym czasie zmniejszamy ogień, dodajemy grzyby, rozmaryn, cebulę i jabłko. Posypujemy solą i pieprzem. Nie mieszamy. I w takiej postaci zostawiamy do całkowitego wytopienia słoninki. Jeżeli lubicie skwarki, to podglądajcie czy ten stopień wytopienia Wam odpowiada. Pod koniec mieszamy i zostawiamy na małym ogniu do połączenia składników. Przekładamy do słoiczka lub glinianej miseczki. Odstawiamy do wystudzenia, a potem do lodówki. Palce lizać.

Sałatka z kalafiora i kukurydzy

Trzy składniki i tylko trzy składniki i aż tyle przyjemności. Lubicie chrupać ? Ja bardzo. Będąc u sąsiadów na grillu, zasmakowałam w takiej oto sałatce. Surowy kalafior w towarzystwie konserwowej kukurydzy dosłodzony rodzynkami. Całość w sosie jogurtowym z delikatnym akcentem majonezu. No po prostu przepycha, jak mówi mój syn. Muszę się z Wami podzielić przepisem na tę sałatkę. Wypróbujcie koniecznie.

1/2 kalafiora / surowy /
mała puszka kukurydzy konserwowej
70 gram rodzynek sułtańskich
sól
pieprz
1,5 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
1 łyżeczka majonezu
Kalafiora starannie myjemy, rozdzielamy na bardzo małe różyczki. Zostawiamy na sicie do odsączenia. Rodzynki zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy na 30 minut, po tym czasie przecedzamy przez sito. W misie mieszamy przygotowanego kalafiora, rodzynki i odsączoną kukurydzę. Jogurt łączymy z majonezem, doprawiamy solą i pieprzem, następnie łączymy z sałatką. Gotowe :)

Fasolka szparagowa z boczkiem i czosnkiem

Czy zawsze musimy jeść fasolkę z bułką tartą ? Ależ skąd, mam dla Was dzisiaj super innowację. Zamieńcie bułkę na boczek i czosnek. Niebo w gębie !


300 g fasolki szparagowej / żółtej i zielonej /
3 ząbki czosnku
100 g boczku wędzonego cienko krojonego
1 lub 2 łyżki oliwy z oliwek
pieprz
sól
płatki czerwonej papryki
Fasolkę myjemy, obcinamy końcówki. Wodę solimy i dodajemy odrobinę cukru, gotujemy fasolkę około 15/20 minut od momentu zagotowania. Na suchej patelni smażymy cienkie kawałki boczku, tak żeby były chrupiące, następnie dodajemy 1 lub 2 łyżki oliwy z oliwek, czosnek pokrojony w plasterki i płatki czerwonej papryki. Wszystko razem przesmażamy około 2 minut. Ugotowaną fasolkę przekładamy na patelnię z boczkiem, mieszamy i podajemy. Całość posypujemy pieprzem i natką. Smacznego.

Placki z cukinii i bobu

Ale pycha ! Uwielbiam cukinię i bób, połączenie tych warzyw w placek to strzał w dziesiątkę, od dzisiaj te placki zajmują miejsce pierwsze na mojej liście naj naj naj :)


1 szkl. ugotowanego obranego bobu
1 szkl. startej cukinii / żółtej i zielonej /
3 ząbki czosnku
sól
pieprz
1 łyżka posiekanego koperku
3-4 łyżki mąki pszennej
1 jajko
Cukinie myjemy, ścieramy na tarce o grubych oczkach. Następnie solimy i umieszczamy na sicie na 20 minut. Po tym czasie odciskamy, mieszamy z rozdrobnionym bobem / najlepiej zrobić to widelcem, żeby były wyczuwalne kawałki /


dodajemy jajko, mąkę, koperek oraz przeciśnięty czosnek. Całość mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji, z której można formować placki. W razie potrzeby dodać kolejną łyżkę mąki. Smażymy na rozgrzanej patelni na złoto i chrupiąco. Smacznego :)

Frittata z kurkami

Idealna na śniadanie, kolację, a nawet jako przekąska. Frittata podana w papilotkach !? Inaczej ale równie smacznie. Moja dzisiejsza jest z kurkami, które po prostu ubóstwiam. Zróbcie koniecznie.

70g kurek / grzyby /
1 mała cebula
sól
3 jajka
1/4 pęczka koperku
100g fety
2 łyżki jogurtu kremowego
1 ząbek czosnku
Kurki oczyszczamy i gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie około 2 minut. Następnie na patelni rozgrzewamy łyżkę masła, dodajemy kurki, posiekaną cebulę. Dusimy na małym ogniu około 15 minut. Do miski wbijamy jajka, następnie dodajemy pokruszoną fetę, posiekany koperek, przeciśnięty czosnek i jogurt. Wszystko mieszamy i dodajemy ostudzone kurki. Do piekarnika wkładamy formę do muffinek, temperaturę ustawiamy na 220 stopni. Po uzyskaniu żądanej temperatury wyjmujemy formę, w puste miejsca wkładamy papilotki i wlewamy przygotowaną masę jajeczną z kurkami. Wstawiamy do piekarnika na 20 minut. Smacznego.

Sałatka z roszponki i bobu

Jestem uzależniona od bobu ! dzień bez bobu, dzień stracony ;) Podzielę się z Wami pysznym przepisem na sałatkę.

50 g roszponki
200g ugotowanego i obranego bobu
130 g sera feta lub favita
2 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
pieprz
Roszponkę płuczemy, osuszamy. Do zieleniny dodajemy bób, przeciśnięty czosnek, rozkruszony ser. Całość mieszamy, doprawiamy pieprzem i skrapiamy oliwą z oliwek. W ten prosty sposób otrzymujemy fantastyczną sałatkę.

Bób z czosnkiem i zrumienioną bułką tartą

Ha ! i to jest właśnie to. Bób i czosnek rewelacyjne połączenie. Zresztą, jeśli chodzi o bób, to ja mogę w każdej kombinacji wcinać. Ale tak przyrządzony jest wyjątkowo pyszny.


200g ugotowanego i obranego bobu
1,5 łyżki bułki tartej
1,5 łyżki masła
1 ząbek czosnku
sól
pieprz
Na patelni rumienimy bułkę, do lekko rumianej dodajemy masło, zdejmujemy z ognia i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia masła. Ponownie stawiamy na palniku, dodajemy przeciśnięty czosnek, chwilę smażymy. Następnie dodajemy ugotowany bób, przyprawiamy solą i pieprzem. Całość mieszamy i przekładamy na talerz, polewamy zrumienioną bułką i czosnkiem. Smacznego.

Sałatka z bobu i jajek

Są dwie rzeczy, na które czekam cały rok, to jest bób i zielony groszek :) Pierwotna cena pierwszego wprost mnie zabiła. Czekałam aż spadnie i się doczekałam. Teraz jak już zaspokoiłam swój bobowy głód ;) mogę zacząć kombinować. Zapraszam Was na pyszną sałatkę, pastę albo coś do chleba. Jakkolwiek by tego nie nazwać, jest super.


2 jajka ugotowane na twardo
200g ugotowanego i obranego bobu
2 łyżki jogurtu greckiego
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka musztardy Dijon
1/2 łyżeczki miodu
1 łyżka posiekanego koperku
sól
pieprz
Do jogurtu dodajemy musztardę, sok z cytryny, miód. Całość mieszamy do jednolitej konsystencji. Przyprawiamy pieprzem i solą. Bób oraz jajka niezbyt drobno siekamy, łączymy z przygotowanym sosem. Następnie dodajemy posiekany koperek. Jest pysznie, no było pysznie :)