Smażone polędwiczki z kurczaka

A dzisiaj obiad z odrzutu z eksportu, czyli smażone polędwiczki z kurczaka. Dlaczego z odrzutu  ?ano dlatego, że zawsze zostają z piersi przygotowanych do wędzenia. Tym razem też tak było. Więc przygotowałam marynatę, do której włożyłam mięso, a potem usmażyłam. Wyszło przepysznie, miękko i soczyście ;) Polecam.


6 polędwiczek z kurczaka
3 łyżki oleju z orzechów włoskich
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka miodu
sól
pieprz
posiekana gałązka rozmarynu
Z powyższych składników robimy gładką emulsję. Zalewamy polędwiczki i chowamy do lodówki na 12 godzin. Wyjmujemy z marynaty, lekko odsączamy i smażymy na rozgrzanym tłuszczu / średnie ustawienie/ dość często obracając. Marynata jest z miodem, więc uwaga nie przypalcie. Smacznego

Print Friendly

2 myśli nt. „Smażone polędwiczki z kurczaka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>