Żurek na wędzonce

Brr jak zimno, mam dzisiaj dla Was fantastyczny, bardzo rozgrzewający żurek. Żurek ugotowany na wywarze z wędzenia wędlin. Z dużą ilością suszonych grzybów ! Po prostu poezja.


1,5 litra wywaru z parzenia wędzonek
500 ml wody
700 ml zakwasu na żurek
sól
3 liście laurowe
3 ziela angielski
15 ziaren pieprzu czarnego
1 łyżka majeranku
1 cebula
4 ząbki czosnku
2 marchewki
1 pietruszka
500 g żeberek surowych
garść suszonych grzybów / u mnie podgrzybki /
Grzyby zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 2 godziny. Po tym czasie do garnka wlewamy wywar z wędzenia i wodę. Wkładamy surowe żeberko, gotujemy na dużym ogniu do powstania szumowin, które zbieramy. Następnie przykręcamy gaz, dodajemy liście, ziele, pieprz, namoczone grzyby oraz warzywa. Dolewamy przecedzoną wodę z moczenia grzybów. Solimy do smaku i gotujemy przez 90 minut. Z wywaru wyjmujemy warzywa, wlewamy zakwas i dodajemy zmiażdżone ząbki czosnku i roztarty majeranek, gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Gotowe. Ja podałam z ugotowanymi ziemniakami, na które położyłam kawałek żeberka, grzyby, Wszystko zalałam żurkiem. Na końcu dodałam ugotowane jajko. Smacznego. Jeżeli nie macie wywaru z parzenia wędzonek, to do garnka wlejcie 2 litry wody, dodajcie około 500 g żeberek wędzonych, reszta pozostaje bez zmian.

Domowe masło czosnkowe

Kuchnia poleca pyszne domowe masło czosnkowe. Parę minut pracy i możecie się delektować masłem własnej produkcji. 
400 g śmietany 30 %
1 ząbek czosnku
Do misy miksera wlewamy śmietanę i dodajemy przeciśnięty ząbek czosnku. Całość miksujemy, najpierw otrzymamy bitą śmietanę, nie przerywamy miksowania. Następny etap to oddzielanie się zwartych grudek i żółtego płynu / maślanki / Kończymy ubijanie, całość przelewamy przez sito. Na sicie zostaje samo masło, które dokładnie płuczemy w zimnej wodzie. Formujemy kształt i wkładamy do lodówki. Gotowe. I w ten właśnie sposób otrzymujemy masło własnoręcznie zrobione, a co najważniejsze bez konserwantów.

Śledzie z daktylami

Święta tuż, tuż, warto pomyśleć, co postawimy na stole oprócz naszych ulubionych, tradycyjnych potraw. Ja stawiam na śledzie ! Dzisiaj proponuje Wam dość niezwykłe połączenie, a mianowicie śledzie z daktylami. No tak, śledź i daktyl ? Gwarantuje Wam, że śledź w połączeniu ze słodyczą daktyli i ostrością czerwonego pieprzu jest mega pyszny.

3 płaty śledziowe
4 daktyle / z pestką /
1 cebula
8 goździków
1 łyżeczka czerwonego pieprzu
6 cm kory cynamonu
3/4 łyżeczki gorczycy białej
3 ziela angielskie
3 ziarna jałowca
2 ząbki czosnku
3/4 łyżki miodu
Do słoika wrzucamy wszystkie przyprawy / goździki, pieprz, gorczycę, cynamon, jałowiec, ziele angielskie, miód, czosnek przeciśnięty przez praskę. Zalewamy olejem i dokładnie wszystko mieszamy. Odstawiamy na około 4 godziny. Śledzie moczymy w zimnej wodzie przez 4 godziny. Po tym czasie śledzie kroimy w centymetrowe odcinki. Na dno naczynia smarujemy niewielką ilością marynaty, na której układamy pokrojone śledzie. Na warstwie śledzi rozkładamy posiekaną cebulę i pokrojone daktyle. Ja z daktyli zdejmuję skórkę. Zalewamy przygotowaną marynatą. Ponownie warstwa śledzi, cebula, daktyle i marynata. Naczynie przykrywamy i odstawiamy co najmniej na 3 dni. A potem to już tylko się delektujemy ;) Miłego popołudnia kochani.

Domowe pierniczki

Dzisiaj polecam Wam pierniczki na ostatnią chwilę. Łatwo, szybko i pysznie. Najlepsze są na drugi dzień. Przed pieczeniem zróbcie w każdym niewielką dziurkę, wtedy będzie można zawiesić je na choince ;) Przechowujemy w zamkniętym pojemniku. 
2 szkl. mąki pszennej tortowej
2 jajka + 1 do smarowania
25 g świeżych drożdży
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1/2 szkl. cukru pudru
1 łyżka miodu
60 g masła
Do misy wsypujemy mąkę, przyprawę do piernika, sodę, cukier puder, wszystko mieszamy. W garnku rozpuszczamy masło z miodem, następnie lekko studzimy, dodajemy drożdże. Mieszamy do połączenia. Dodajemy do produktów sypkich, wbijamy jajka i zagniatamy miękkie, lśniące ciasto. Ciasto dzielimy na 2 części i każdą rozwałkowujemy na grubość około 4 mm, wycinamy foremkami kształty i przenosimy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, następnie smarujemy rozmąconym jajkiem. Pieczemy w nagrzanym piekarniku 170 stopni, z termoobiegiem przez 10 minut. Wyjmujemy i studzimy na kratce. Dekorujemy według uznania, lukrem, czekoladą lub tym, co lubicie.

Placki ziemniaczane z topinamburem

Co powiecie na placki ziemniaczane z dodatkiem topinamburu ? Cudownie chrupiące, lekko orzechowe z czosnkową nutą. Powiem więcej to placki bez jajka i mąki. Niebo w gębie.

3 duże ziemniaki
5-6 bulw topinambura / bulwy słonecznika /
1 ząbek czosnku
sól
pieprz

Ziemniaki i topinambur obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Tak samo postępujemy z czosnkiem. Całość mieszamy i odciskamy. Wodę z odciśnięcia zostawiamy i czekamy, aż na dnie ustoi się krochmal, następnie zlewamy wodę, a skrobię dodajemy do startych warzyw. Doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy. Placki smażymy na ładny złoty kolor, nakładamy łyżką stołową i delikatnie spłaszczamy, formując placek. Po zdjęciu z patelni odsączamy na ręczniku papierowym. Możecie podać z sosem mięsnym, grzybowym albo zjeść prosto z patelni. Smacznego.

Chleb pszenno-orkiszowy

Kolejny chleb z tych, co łatwo, szybko i smacznie. Tym razem użyłam mąki mieszanej. Połączyłam mąkę pszenną pełnoziarnistą z mąką orkiszową. Jest równie pysznie. A przepis na szynkę znajdziecie tutaj :)


300 g mąki pszennej pełnoziarnistej
200 g mąki orkiszowej
550 ml ciepłej wody
1 łyżka soli
1 łyżeczka cukru
5 łyżek otrębów owsianych
6 łyżek słonecznika łuskanego
25 g świeżych drożdży
Do miski wsypujemy wszystkie sypkie składniki i mieszamy. Dodajemy pokruszone drożdże i zalewamy ciepłą wodą. Mieszamy i odstawiamy pod przykryciem do podwojenia objętości. Po tym czasie smarujemy masłem, jedną dużą lub dwie mniejsze keksówki i zwilżonymi dłońmi przekładamy ciasto do 3/4 wysokości keksówki. Posypujemy słonecznikiem. Ponownie przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia. Pieczemy w nagrzanym piekarniku / 230 stopni / przez 45 minut. Wyjmujemy z piekarnika i formy, następnie studzimy na kratce. Gotowe.

Krupnik na kaczych żołądkach

Dzisiaj kuchnia proponuje krupnik na kaczych żołądkach. Pyszny i bardzo sycący. Prawie jak danie jednogarnkowe. No po prostu palce lizać, a najlepszy jest na drugi dzień. I oczywiście musi być bardzo dużo natki pietruszki. Miłego weekendu Wam życzę.

2 uda z kurczaka
500 g żołądków kaczych
3 marchewki
2 pietruszki
1/4 selera
kawałek pora
opalona cebula
3 ziela angielskie
2 liście laurowe
8 ziaren pieprzu czarnego
sól
natka pietruszki
2,5 – 3  litrów wody
3/4 szkl.kaszy jęczmiennej / wiejska średnia /
Mięso myjemy, żołądki bardzo starannie oczyszczamy i również myjemy. Wszystko wkładamy do garnka, zalewamy zimną wodą. Gotujemy na średnim ogniu do momentu pojawienia się szumowin, które zbieramy za pomocą łyżki cedzakowej. Następnie dodajemy liść, ziele, pieprz. Gotujemy na małym ogniu przez półtorej godziny. Wszystkie warzywa oprócz pora, kroimy w średnią kostkę. Kawałek pora przecinamy wzdłuż na dwie części i kroimy w plasterki. Dodajemy do wywaru razem z wypłukaną kaszą. Po 30 minutach dokładamy pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotujemy do miękkości ziemniaków. Podajemy z dużą ilością natki pietruszki.

Modro kapusta

Lubicie ? Już raz podałam przepis na czerwoną kapustę, tamta była na słodko. Dzisiaj będzie tradycyjnie i bardzo pysznie. Tak się jakoś składa, że modrą kapustę przygotowuje podczas jesieni, w sumie sama nie wiem dlaczego. Być może dlatego, że w tym okresie jest więcej spotkań rodzinnych. Pieczona kaczka lub pieczony udziec indyczy, idealnie komponuje się z czerwoną kapustą. Dla mnie bomba.

1 kg czerwonej kapusty
250 ml zimnej wody
2 czerwone cebule
100 g boczku wędzonego
1 jabłko
sok z cytryny
sól
pieprz
3 lub 4 łyżki tłuszczu z pieczystego
Kapustę myjemy, szatkujemy, następnie zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie kapustę odciskamy i przekładamy do garnka. Boczek drobno kroimy i smażymy na skwarki, dodajemy do kapusty. Posiekaną cebulę i drobno pokrojone jabłko, przesmażamy. Dodajemy do kapusty, zalewamy szklanką wody, doprawiamy solą i pieprzem. Dusimy do miękkości. Dodajemy sok z cytryny. Próbujemy i ewentualnie ponownie doprawiamy. Jeżeli w tym czasie macie pieczyste w piekarniku to koniecznie dodajecie wytopiony tłuszczyk. I wtedy będzie jeszcze smaczniejsza. Podajemy na gorąco.

Kurczak z grzybami

W niedzielę mieliśmy 5 urodziny naszego syna, co się wiąże z obiadem rodzinnym. Cała masa pomysłów, co podać. W tym roku na naszym stole pojawiły się flaki i rosół. Na drugie kuchnia podała pieczony udziec z indyka i kurczaka z grzybami. Była również modro kapusta, na którą przepis wkrótce, ogórki z cebulą i buraczki. Oczywiście był tort i musowo sernik dyniowy, ulubione ciasto naszego pięciolatka. Dzisiaj podam Wam przepis na rewelacyjnego kurczaka z grzybami. Do którego możecie zrobić puree ziemniaczane albo kluski śląskie, tudzież kopytka. Smakuje obłędnie.

8/10 części kurczaka / u mnie to były podudzia i uda
sól
pieprz
1 łyżeczka tymianeku
mąka do obtoczenia
30 g suszonych grzybów / u mnie podgrzybki /
2 duże cebulę
Grzyby zalewamy wodą mniej więcej 1,5 szklanki i zostawiamy na noc. Na drugi dzień, odciskamy, wodę po moczeniu przecedzamy przez gęste sito najlepiej wyłożone ręcznikiem papierowym. Zostawiamy. Części kurczaka myjemy, suszymy. Nacieramy solą i pieprzem, odstawiamy na 2 godziny. Następnie obtaczamy w mące i smażymy na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Przekładamy do garnka. Na patelni po smażeniu, szklimy posiekaną cebulę. Dodajemy do garnka. Zalewamy wodą z moczenia grzybów, dolewamy jeszcze jedną szklankę wody oraz grzyby i tymianek. Dusimy do miękkości kurczaka. Próbujemy ewentualnie doprawiamy solą i pieprzem.

Kiedy mięso jest miękkie, musimy zredukować sos. Wyjmujemy mięso i grzyby albo odlewamy sos, który umieszczamy na patelni i redukujemy co najmniej o połowę. Następnie ponownie dodajemy do mięsa. Sos powinien być tak zredukowany, żeby nie trzeba go było zagęszczać. Gotowe. Koniecznie wypróbujcie ten przepis. Polecam

Kokosanki

Pyszne, chrupiące, a jednocześnie mięciutkie. Karolina z Local Foodie napisała jak z cukierni, kochana, one są zdecydowanie lepsze ! Koniecznie zróbcie swoje, własne kokosanki. Cudownego dnia Wam życzę :)


2 jajka / rozdzielone /
140 g cukru pudru
220 g wiórków kokosowych
Białka ubijamy na sztywno, następnie dodajemy po łyżce cukru i miksujemy do połączenia. Po dosypaniu całego cukru dodajemy po jednym żółtku i ponownie miksujemy do połączenia. Na koniec dodajemy wiórki, które należy bardzo delikatnie połączyć z masą białkową. Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni, dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia. Za pomocą łyżeczki nakładamy porcje ciasteczek, nie ugniatamy, tylko lekko zsuwamy za pomocą drugiej łyżeczki. Pamiętajcie o zachowaniu odstępów pomiędzy porcjami. Pieczemy około 15 minut. I już. Smacznego.